W codziennej prasie ukazuje się mnóstwo poradników popularyzujących wiedzę fotograficzną, a ilość robionych fotografii corocznie rośnie wręcz ekspotencjalnie. Maleje natomiast ilość wywoływanych w fotolabach zdjęć, właściwie wywoływane są głównie foty dużych formatów, małe formaty są drukowane na domowych drukarkach do zdjęć np. Sony, Samsung, Canon czy Epson. Popularne ostatnio jest też publikowanie zdjęć w galeriach internetowych, w których każda fotka jest dyskutowana i omawiana przez fotografów. Najczęściej mniej lub bardziej znanych autorowi.
Coraz większa ilość fotografów ma wystarczające doświadczenie, żeby w sposób artystyczny wykorzystać warsztat jaki umożliwia oprogramowanie - nawet darmowo - nie trzeba od razu wydawać trzech tysięcy złotych. Niejednokrotnie po poprawkach fotka jest nie do poznania, co ciekawe w przeciwieństwie do czasów początków grafiki komputerowej, kiedy ukrywano fakt retuszowania zdjęcia, obecnie raczej się tym chełpi. Zresztą efekty potrafią zrobić kolosalne wrażenie.
Niektórzy użytkownicy galerii internetowych tylko dodają zdjęcia, a nie biorą udziału w dyskusjach. Większość osób tak naprawdę, zaczyna tę zabawę po to, żeby nawiązywać kontakt z ludźmi, którzy mają podobne hobby. Aktywność dyskusji pod niektórymi otkami jest niesamowita, pojawiają się setki komentarzy. Czasami są to dyskusje towarzyskie pomiędzy znajomymi, którzy albo poznali się na portalu, albo nawzajem zachęcili się do zarejestrowania się w nim. Czasem są to komentarze merytoryczne pomagające rozwijać sztukę fotograficzną autorowi. Czasem jednak mamy do czynienia z listingiem zaczepek mniej lub bardziej uzasadnionych wobec autora. Najczęściej o zbyt agresywny retusz zdjęć.
Pomimo utyskiwań, które zawarłem we wcześniejszych akapitach, wygląda na to, że zabawa w publikowanie i dyskutowanie o zdjęciach w Internecie jest jedną z najbardziej konstruktywnych rozrywek w sieci. Z jednej strony można poznać ludzi na tyle przychylnych, że możemy liczyć na ich dobre rady. Z drugiej strony możemy się poznać ze znajomymi, którzy mają to samo zainteresowanie, wybrać na umówiony na portalu plener, wiec zabawa w galerię internetową nie musi oznaczać przesiadywania non-stop przed monitorem komputera - co i tak robimy na co dzień w pracy. Fotografie wykonuje się jednak w plenerze. Wiele osób decyduje się na wycieczki i uczestnictwo w imprezach tylko po to, żeby porobić sobie zdjęcia.
